Dziś chciałam Wam pokazać efekt mojego małego romansu z haftem krzyżykowym. Kiedy zobaczyłam je po raz pierwszy wiedziałam, że muszę je mieć, że będzie idealne do igiełek i szpilek, których nie mam gdzie wkuć.
Oto moje pierwsze biscornu:
Może nie jest idealne, mogłoby być "bardziej wypchane" ale mi całkiem się podoba :)
W sieci znalzałam wzór, który przypominał mi moje ukochane chabry, troszkę go zmodyfikowałam. Powyżej i poniżej strona "A":
Mi podoba się delikatniejsza, zupełnie zmodyfikowana przeze mnie strona "B". Guziczek został zastąpiony koralikiem.
Napisałam, że to moje pierwsze biscornu, bo choć wykonanie go jest bardzo praco- i czasochłonne to praca nad nim sprawiła mi wielką przyjemność.
O dawna zastanawiałam się, czym mogłabym Was obdarować organizując Candy. Spotkałam w sklepie koty z takim słodkim uśmiechem:
Były dwa, jednego podarowałam miłośniczce kotów - mojej siostrze, drugiego kupiłam z myślą o Was. Do tego filcowe podkładki pod kubki i biscornu.
Niniejszym zapraszam Was na moje pierwsze CANDY. Kot i podkładki to te, widoczne na zdjęciach. Natomiast biscornu wykonam specjalnie na tą okazję. Zasady zabawy myślę, że są wszystkim znane: proszę o skomentowanie wpisu i wklejenie zdjęcia poniżej na swojego bloga. Miło mi będzie jak dodacie mojego bloga do swoich ulubionych i zostaniecie ze mną na dłużej (nie jest to jednak warunkiem udziału w zabawie). Osoby nie posiadające bloga proszę o pozostawienie adresu email w komentarzu.
Candy trwa do 15 lipca, jeśli tylko warunki urlopowe pozwolą to zwycięzcę wyłonię 16 lipca o czym poinforumję na blogu.
Zapraszam, mam nadzieję, że "cukieraski" Wam się spodobają.