Obserwatorzy

wtorek, 25 września 2012

Dzięki Babie ...

W tym poście chciałabym przede wszystkim podziękować pewnej Babie, która w dodatku z wsią ma wiele wpólnego :)) Porusza na swoim blogu wiele spraw, bliskich memu sercu i zapotrzebowaniu na powrót do czasów dzieciństwa. Co prawda mieszczuch ze mnie, ale taki trochę pokrętny, bo mieszkałam nad kanałem, po którego drugiej stronie zaczynał się inny świat, wieś w wielkim mieście. Tęsknię za działką mojej babci, za wspomnieniami szczenięcych lat ... Baba pokazuje wieś, taką jaką pamięta z czasów swojego dzieciństwa i tą dzisiejszą zmagającą się z wieloma problemami.
Gdy napisałam o swoich problemach i rozstaniu w pracy Baba przysłała mi zestaw pierwszej pomocy (przepraszam za jakość zdjęć, ale aparat cały czas zepsuty, te robione "komórką", brrrr):

Napisałam w poście, że jak ktoś ma miękkie serce to musi mieć twardy tyłek. W związku z tym, chwilkę po tym, Baba uszyła specjalnie dla mnie, podusię. Sygnowaną! :)) Co by mi tak twardo nie było ;)


I jeszcze etui na chusteczki! :)) Na szczęście obyło się bez łez, ale od tej pory zawsze mam chusteczki w torebce, wcześniej zazwyczaj paczki chusteczek mi gdzieś się rozchodziły, a teraz zawsze są :))


Tak dawno dostałam te prezenty, a dopiero teraz oficjalnie na blogu dziękuję. Wybacz mi Babo Kochana. Jeszcze raz bardzo Ci dziękuję. Dzieciaki już niejedną bitwę o podusię stoczyły i mi wiele razy humor poprawiła w ostatnich tygodniach.

Jakiś czas temu dostałam od Baby wyróżnienie. Chociaż wyróżnienia są różnie przyjmownae to jednak to cieszy mnie ogromnie.



Skoro je przyjęłam to w dalszej kolejności muszę podzielić się z Wami siedmioma faktami o sobie. Ufff, przyznam się, że łatwo nie było. Czasem warto tak zajrzeć "w siebie" ;)
1. Odkąd pamiętam nieustannie się odchudzam. Mimo to wciąż mam parę kilo ponad to, co powinnam. Po ostatniej diecie, którą zafundowałam sobie wiosną zdecydowanie mniej, ale jednak do ideału jeszcze trochę mnie za dużo ;)
2. Boję się dentysty. Panicznie.
3. Prawie zostałam nauczycielką. Ale spotkałam wtedy  mojego przyszłego meża, który stwierdził, że dwóch nauczycieli w rodzinie to za dużo. Tylko on uczy.
4.  Uwielbiam czytać swoim dzieciom książki, szczególnie te, które sama pamiętam z dzieciństwa. Przeżywam je tak jak wtedy. Najchętniej spakowałabym plecak i pojechała z Panem Samochodzikiem tropić Przygodę ...
5. Studiowałam fizykę na politechnice, skończyłam politologię na uniwersytecie a zajmuję się ochroną środowiska :)))
6. Lubię gry komputerowe: Settlersów i Tomb Ridera :)
7. Jutro kończę 35 lat.

A teraz rzecz najtrudniejsza - wybór kolejnych 15 nominowanych. Wiem, że nie wszystkie przyjmujecie wyróżnienia, że niektóre z Was zostały już wcześniej wyróżnione ale mimo wszystko chciałabymm abyście wiedziały, że Wasze blogi są mi szczególnie drogie i lubię je odwiedzać z różnych powodów. Jeśli przyjmiecie zaproszenie będzie mi niezmiernie miło. Pominę tylko te, które właśnie z nominacji Baby już wzięły udział i odpowiedziały na pytania :)) Zapraszam do zabawy:
Graszkę
Adę
MartęM
Miszkę
Aka
Qrę Domową
Małgosię
Magdalnię
Danusię
Agę
Justynę
Shiraję
Klarkę
Doris
Bubisę

Jest też kilka blogów, które regularnie poczytuję, komentuję lecz pewnie ginę w ilości obserwatorów takich jak ja, więc ich autorzy niekoniecznie muszą zdawać sobie sprawę z mojego istnienia :)) A tak naprawdę, to ważne są wszystkie blogi, które obserwuję i wszystkim Wam dziękuję za to, że jesteście :))

piątek, 21 września 2012

Magiczne słowa

Przepraszam i dziękuję.
Przepraszam - za to, że zniknęłam nagle, bez zapowiedzi i pożegnania. Potrzebowałam trochę czasu dla siebie, na poukładanie się na nowo.
Dziękuję - za pamięć, za troskę, za pytania czy wszystko w porządku. Myślę, że wychodzę na prostą i teraz już wszystko będzie w porządku i zacznę częściej zaglądać do blogowego świata.
Nie było mnie tutaj bo chyba jednak kolejny zawodowy start okazał się ciut bolesny i trudny. Mam nadzieję, że najgorsze mam za sobą. Znalazałam sobie fajne biuro, które się remontuje. Mi pozostanie meblowanie, co nie ukrywam też stanowi dla mnie wielki problem i wyzwanie. Ale o tym pewnie napiszę w jednym z następnych postów.
Przez pewien czas rozważałam możliwość pracy w domu, ale to zupełnie się nie sprawdziło. Do tego zupełnie ogarnęła mnie "niemoc twórcza" o ile można tak mówić w moim przypadku. W każdym razie chodzi o to, że szydełko przez ten czas zupełnie nie chciało podporządkować się mojej woli, więc sobie odpuściłam. Ale zapał wraca, więc może i szydełko zacznie się słuchać ;) Do tego mam rozpoczętych kilka różnych robótek, niekoniecznie szydełkowych, które chciałabym skończyć. Wieczory są coraz dłuższe to może i czasu troszkę się znajdzie.
Dużo czytałam przez ostatnie tygodnie, różnych różności, niektóre po raz pierwszy, inne po raz wtóry, a jeszcze innych nie wiem po raz który :)) Był Harry Potter cz. 6 (razem z Julką), był Baltazar Mrożka, był Colas Breugnon Romain Rollanda, było też kilka kryminałów, które uwielbiam i  rozmowa A. Andrusa z M. Czubaszek :)
Uwielbiam Colasa Breugnon (o czym wspomniałam na drugim blogu) za jego filozofię, prostą a tak bardzo użyteczną, za optymizm i chęć życia jego pełnią. Wypisałam kiedyś sobie "złote myśli" i  tak towarzyszą mi do dziś, w różnych chwilach mojego życia.
Fanom powieści sensacyjnej polecam "Nielegalnych" Vincenta Severskiego (pseudonim polskiego pułkownika wywiadu). Książki po prostu nie da się odłożyć. Misternie skonstruwawana fabuła o działaniach asów wywiadu i kotrwywiadu trzyma w napięciu od pierwszych zdań.
Zmykam, jeszcze raz Was przepraszając i dziękując.
Cieszę się, że jesteście :)