Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wielkanoc. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wielkanoc. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 9 kwietnia 2013

Nadrabiam zaległości i wiosenno-wielkanocne klimaty :)

Witam Kochane po przerwie :)

Trudny to był czas i szczerze mówiąc wciąż brakuje mi chwili dla siebie ... ale doszłam do wniosku, że też coś od życia mi się należy, choćby chwilka na blogu :) Tym bardziej, że mam bardzo ważną sprawę do załatwienia!

Dawno temu, pewnie już dwa miesiące minęły, wygrałam candy u Qrki - cudowną Panią Króliczkową i filcową torebeczkę pełną słodkości :)


Uwielbiam wszelkiego rodzaju zajączki i króliczki o czym pisałam już w ubiegłym roku tutaj. Ale ta piękna dama będzie mi towarzyszyła nie tylko w tym czasie :)))


Torebeczka też znalazła swoje zastosowanie - przynajmniej mam w czym trzymać wszelkiego rodzaju guziki i guziczki, pojedyncze od bluzek, sweterków itp., które do tej pory przechowywałam w różnych miejscach i nigdy nie mogłam znaleźć właściwego.

Przepraszam za jakość zdjęć, ale robione komórką przy dość kapryśnym świetle pozostają wiele do życzenia. Na szczęście Króliczka jest moja i na pewno zrobię jej jeszcze wiele zdjęć :)))
Qrko Kochana - bardzo, bardzo dziękuję! Cudne cukieraski dostałam :) Przepraszam, że dzielę się wygraną dopiero teraz ale ... takie życie, zagmatwane :(

Kilka migawek z Wielkanocnymi dekoracjami:









Na stołem, podobnie jak w zeszłym roku powiesiłam własnoręcznie zrobiony wianek, tym razem ozdobiony bukszpanem:




A na stole znalazły się mini bukieciki:


Na kuchennym parapecie zagościły bratki:





I moje kochane kwiatuszki: :))))



 A w "lany poniedziałek" mieliśmy świeżą dostawę śniegu ...





Na szczęście wiosna się budzi :D



I w ten właśnie sposób minęło 1,5 godzinki ... eeech, czemu ten czas nie chce się zatrzymać?

Chociaż zmęczona (zaliczyłam dziś 400 km i podbudkę o 4 rano) to jednak zadowolona gorąco Was pozdrawiam i dziękuję za wszystkie ciepłe słowa :))

P.S. Widziałam dziś bociany!!! Więc wiosna musi być już tuż, tuż :D

poniedziałek, 1 kwietnia 2013

Alleluja!

Kochani,
spóźnione ale najserdeczniejsze życzenia z okazji mijających Świąt Zmartwychwstania:
zdrowia, miłości, radości, pogody ducha i ... szybkiego nadejścia wiosny, a tymczasem słońca w sercach :)

To był i wciąż jeszcze jest trudny okres w życiu moim i mojej rodziny. Zniknęłam ale wierzę, że przyjdzie taki czas, że wrócę, chociaż do czytania Waszych blogów, bo tęskno mi za tym okrutnie. Mam nadzieję, że mi  wybaczycie!

Tym bardziej dziękuję za maile i troskę. Dziękuję i ściskam serdecznie :))


sobota, 21 kwietnia 2012

Zajączki tu i tam :))

Ewa Szelburg-Zarembina  Zajączek

W tej kotlinie pod miedzą
zajączki sobie siedzą.
Siedzą sobie cichutko,
zacisznie im, cieplutko.

Śpi zajączek szczęśliwy,
nie znajdzie go myśliwy,
Śpi zajączek w kotlinie,
myśliwy go ominie!

W naszym domu na Wielkanoc zajączków jest wszędzie pełno. Dzieci nie odpuszczą żadnemu, który wpadnie im w oko :) Oto kilka z nich:
Ten zajączek ma już swoje lata i zgubił marchewkę, która była na końcu szunereczka. Ale ten jest moim ulubionym zającem :)



Zające w pokoju Julki, na szafce nocnej.


Panna zajączkówna lubi kwiaty :)


A ten w całości powstał z odpadów. Zając - ekologiczny :) Gdy pojawią się w ogrodzie pierwsze rośliny to zamieszka wśród nich.


Zajączek chłopak - pilnuje wejścia do pokoju Marcina.

Zajączek dziewczyna strzeże pokoju Julki.

To nasze najnowsze, tegoroczne nabytki - oczywiście przyniesione przez Zajączka :)


I książeczka, którą wszyscy bardzo lubimy :))


Władysław Broniewski  Zajączki
Zajączki, zajączki, zajączki
skakały przez pola i łączki.

Stanęły pod laskiem i patrzą,
jak dzieci się bawią i skaczą.

A dzieci podały im rączki
i z dziećmi skakały zajączki.


Pozdrawiam Was bardzo serdecznie i wiosennie. W nocy zagrzmiało, popadało, jest ciepło - za chwilę wszystkie drzewa się zazielenią, zakwitną wiśnie, których pąki czekały na ten ciepły deszcz.

czwartek, 12 kwietnia 2012

Wielkanocne migawki

Dziś tylko kilka wielkanonych zdjęć. Chciałam napisać więcej, właśnie rozpoczęłam krótki wypoczynek u rodziców. Szykowaliśmy się z Marcinem od tygodnia, to była jego pierwsza podróż pociągiem i ... do Gdańska dojechał z temperaturą 39 stopni. A takie wielkie plany mieliśmy ... eeeech ...

A wracając do Wielkanocy ... zabrakło mi czasu na wieszanie przygotowanych jaj i znalezienie im odpowiedniego miejsca, wylądowały więc w jednym koszyczku. Gałązki pozostały takie proste, bez dekoracji i ... takie podobały mi się najbardziej. Zdjęć jaj tymczasowo nie posiadam, ale może jeszcze będą na swoim miejscu jak wrócimy.


Wokół kwiatka, pod brzózką zebrała się wesoła ferajna:




Do zielnika wskoczył zając


Nasza Palma i jajko namalowane przez Julkę:



Nad stołem powiesiłam przygotowany już dawno wianek, teraz tylko udekorowany, skromnie i prosto, tak aby sam w sobie stanowił ozdobę.




Pierwszy raz jaja do święconki farbowałam łuskami cebuli i upiekłam chlebek duży i mały:





Wielkanoc w tym roku była słoneczna, chociaż na taką się nie zapowiadała, niestety bardzo wietrzna i zimna. Siedzieliśmy w domu, graliśmy w szachy i układaliśmy klocki popijając ciępłą herbatę. Za to w ubiegłym roku:






Pozdrawiam serdecznie prosto z Gdańska! Dziękuję za odwiedziny i każdy komentarz :))
Następny post będzie o zającach, które wraz z wiosną wprowadziły się do naszego domu.




niedziela, 8 kwietnia 2012

W Wielkanocny poranek

Kochani,
Jezus Zamrtwychwatał! W ten świąteczny poranek życzę Wam wszystkim wielkiej Radości, Miłości, Wiary i Nadziei. Odpoczynku i wytchnienia od codziennych obowiązków, czasu spędzonego z rodziną i przyjaciółmi.
A ze spraw przyziemnych aby w te święta wszędzie choć na trochę wyjrzało słońce!
Cudownych Świąt!


P.S. U mnie w nocy powiało, przymroziło i śniegiem sypnęło, udało się jeszcze wczoraj zerwać z ogrodu kilka tulipanów :))


piątek, 30 marca 2012

Odkurzyłam jaja

Nie miałam jeszcze czasu w tym roku zabrać się za dekorowanie jaj. Planuję dokończyć wszystkie zaczęte prace porządkowo-ogrodowe w najbliższy weekend i przyszły tydzień spędzić już tylko i wyłącznie na przyjemnościach (czyt. dekorowaniu, malowaniu i pieczeniu).
Wyciągnęłam więc jajka, które z ubiegłym roku robiłyśmy razem z Julką. Prezentuję je poniżej, może będą inspiracją - łatwo się je wykonuje, poradzą sobie z nimi trochę starsze dzieci. Nasze "pisanki" to oklejone i udekorowane wydmuszki.





Pozdrawiam ciepło w ten wietrzny i niezbyt przyjemny dzień.