Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą park. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą park. Pokaż wszystkie posty

środa, 16 października 2013

Jesień idzie przez park ...

Jesień ... Liść ostatni już spadł. 
Jesień ... Deszcz zmył butów Twych ślad. 
Jesień idzie ku mnie przez park. 

Gdy my poszliśmy zatrzymywać jesień w obiektywie aparatu było piękne słoneczko, które jednak zaszło bardzo szybko, jak to jesienią. 


Warunki do fotografowania niestety zrobiły się kiepskie.







Pisałam jakiś czas temu co myślę na temat akcji sprzątania świata. W klimaty jesienno-parkowo-ekologiczne wpisuje się ta akcja: http://www.pomozmykasztanowcom.pl/index.php/news/350 , moim zdaniem godna promowania.

Dziękuję za tak miłe przyjęcie Pracowni na Zapiecku, dziś ukazał się tam tutorial na szydełkowego motylka :))) 






środa, 16 maja 2012

Był sobie park

Park wiejski a zarazem dworski - wpisany do rejestru zabytków. Kiedyś podobno zadbany, z rabatami, klombami, ławeczkami, domkiem dla łabędzi na małym stawku - to w czasach funkcjonujących PGRów. Co było wcześniej - nikt już nie pamięta.  Może najstarsi mieszkańcy Ż.? Ale przed wojną sami byli dziećmi w pamięci pozostały zamglone obrazy. Sam dworek jest niezbyt ciekawy, wielokrotnie przebudowywany i dobudowywany jest dość nieforemny.
Majątek należał kiedyś do rodziny Chełmickich, z którymi spokrewnieni są Tyszkiewicze - odwiedzają od czasu do czasu te strony, może starają się o odzyskanie pałacyku? Dlatego chodzę i fotografuję, nigdy  nie wiadomo jak będzie wyglądał za rok. W moim blogu już był park jesienią. O każdej porze roku jest piękny! :)

Taki zarośnięty i zdziczały też ma swój urok :))







Parkowe ścieżki i ścieżynki:






Zabiegana jestem ostatnio, zawodowo dużo pracy i domowych obowiązków cała masa, mam braki w odwiedzaniu Was i czytaniu blogów. Tym bardziej dziękuję Wam za odwiedziny i za każde pozostawione słówko.
Pozdrawiam Was bardzo serdecznie :)

poniedziałek, 14 maja 2012

Majowe piosenki ...

… te które jako pierwsze przychodzą mi do głowy pełne są zapachu, najczęściej zapachu bzu.
Mamy bez na Saskiej Kępie w Małgośce, jeden z symboli wiosny u Skaldów, tęsknotę za nim Mieczysława Fogga i moją ulubioną Balladę Starego Dobrego Małżeństwa:
Wielkopolski bez właściwie już przekwitł, zdjęcia poniżej robiłam kilka dni temu, niemalże o świcie, w większości w pięknym, zabytkowym parku. Kiedyś znajdowała się w nim bzowa alejka, dziś jest zaniedbana, zarośnięta, trudno się przez nią przedrzeć.  Gdy 10 lat temu się przeprowadziłam do Ż. alejką można było swobodnie przejść, dziś wygląda tak:




Robiąc te zdjęcia musiałam wyglądać dość dziwnie - czułam na sobie wzrok ludzi pracujących w pałacyku znajdującym się nieopodal. Ale nie wiem jak będzie park wyglądał za rok, więc postanowiłam nadszarpnąć opinię szanowanego obywatela Ż. :)) Przy okazji przytargałam trochę bzu do domu – w całości pochodził z połamanych gałęzi -aż boli ludzki brak szacunku do przyrody.
Bez całkowicie zakręcił mi w głowie więc wybacie tą ilość zdjęć, ale starałam się sfotografować wszystkie odmiany bzu, które udało mi się wypatrzyć.









Aby wykonać te zdjęcia musiałam przedrzeć się przez gęsty łan pokrzyw, sięgających do kolan (też ma swój urok):



Pozdrawiam Was majowo J
Zakręcona a.m