Obserwatorzy

czwartek, 26 kwietnia 2012

Wakacyjne wspomnienia - zabawa internetowa :))

Jakiś czas temu Ola z Mojego miejsca na ziemi naenergetyzowała nas energią serwując piękne zdjęcia z Chorwacji– wspomnienie wakacji.  To była świetna terapia na pochmurne, deszczowe dni.
Wpadłam wtedy na pomysł aby zorganizować zabawę internetową polegającą na przywołaniu wspomnień. Minęło już trochę czasu, nadchodzi majowy weekend, który ma być piękny i ciepły. Słoneczna terapia już chyba nie będzie nam potrzebna. Postanowiłam jednak wcielić w życie pomysł zabawy – nadchodzą wakacje, może nasze wspomnienia zainspirują kogoś do odwiedzenia miejsc, które dla nas w jakiś sposób stały się wyjątkowe. A może to zasługa napotkanych ludzi  lub wydarzyło się wtedy coś wyjątkowego?
Zapraszam do zabawy:
Dziewczyny, mam nadzieję, że nie macie nic przeciwko, będę się czuła zaszczycona i będzie mi niezmiernie miło jeśli przyjmiecie moje zaproszenie :))
Podzielcie się proszę swoimi wspomnieniami i zaporście do zabawy kolejne osoby :)

Przyznam się, że było mi bardzo trudno wybrać to jedno miejsce, jestem jak bumerang, który na różnych etapach swojego życia lubi powracać do ulubionych miejsc, w czasie pierwszych samodzielnych wyjazdów z przyjaciółmi była to niewielka miejscowość na Kaszubach - Wiele z czystym jeziorem i piękną kalwarią położoną w środku lasu, później przez kilka lat - Szklarska Poręba (której okolice przeszliśmy wzdłuż i wszerz i wciąż czuję niedosyt ;) ), co jakiś czas wybieram się na Mazury skąd pochodzi rodzina mojego Taty. Wszędzie tam zostawiłam cudowne wspomnienia i uwielbiam do nich powracać. Staramy się z mężem pokazać naszym dzieciom uroki naszego kraju, w którym jest i morze z przepięknymi plażami, i jeziora, puszcze, zamki, jaskinie ... wszystko czego dusza zapragnie :)) Tylko z pogodą bywa różnie, na szczęście dla nas zwolenników turystyki aktywnej każda pogoda jest dobra, właściwie przeszkadza tylko upał ;)
Ostatnimi laty miejscem, do którego powracamy stale (bywa, że 2-3 razy w roku :)) ) jest Bystrzyca Kłodzka, położona w Kotlinie Kłodzkiej. To przepiękne, średniowieczne, malowniczo położone miasteczko. Niestety zapomniane i zaniedbane, dla nas jednak stanowi najlepszą bazę do wypadów.

Bystrzycę charakteryzuje zabudowa tarasowa, jedna z najpięknieszych w Polsce.

To ja z dziećmi w drodze na basen. Tak, tak, w Bystrzycy jest odkryty basen, dostępny dla wszystkich :) Może nie jest to basen jak w aquaprkach, ale dzieciaki mają frajdę :D


 Panorama z jednej z wież obronnych.


W miasteczku nie mogło zabraknąć pręgieża ;) Zaraz obok, po lewej stronie (przy pomarańczowych kwiatach) jest wejście chyba do jedynego w Polsce (a może jednego z niewielu) Muzeum Filumenistycznego.
 Charakterystyczna budowla - Brama Wodna, często "występuje" w starych filmach, ostatnio widziałam ją w Czterech Pancernych :))

Poniżej spacer nad Nysą Kłodzką, tutaj spokojną i wyciszoną (niestety często bywa wzburzona):



Jeśli choć trochę Was zachęciłam to zapraszam do odwiedzenia strony: http://www.bystrzycaklodzka.pl - tam znajdziecie więcej informacji na temat tego uroczego miasteczka.

A poniżej fotki z naszych wypraw wgłąb Kotliny Kłodzkiej, która jest fantastyczna o każdej porze roku i w każdą pogodę. Wspaniałe miejsce do wypoczynku z dziećmi, pieszych i rowerowych wędrówek.

Poniżej pięknie położone na górze sanktuarium Maria Śnieżna:



 Sanktuarium w Wambierzycach i okoliczna kalwaria, warto też zoabczyć Muzeum ruchomych szopek:

 W Polanicy można latem pojeździć na sankach :) ...

 ... i pospacerować w pięknym parku.


A tu Dom Zdrojowy w Kudowie. Polecam także Muzeum Zabawek.


Z dziećmi można też wdrapać się na Szczliniec (chociaż ta wyprawa to temat na osobny post :)))


Dla miłośników historii i militariów - Kompleks Riese - chyba do dziś niewyjaśniona zagadka sztolni w Walimiu i okolicach. Wrażenie chodzenia korytarzami i halami wydrążonymi w skale - niezapomniane.


Fragment Zamku Grodno oraz zapierający dech widok z jego wieży:



oraz wybudowana nieopodal tama nad Jeziorem Bystrzyckim:



Wybacznie, że Was tak zawaliłam fotkami - ale osobiście jestem tak zachwycona Kotliną Kłodzką, że nie mogłam się powstrzymać ;) I tak wiele rzeczy pominęłam m.in. Kaplicę Czaszek, Twierdzę Kłodzko, wspaniały obiekt w Złotym Stoku - cel całodniowej wycieczki z atrakcjami dla wszystkich, miejscowości uzdrowiskowe z przpięknymi parkami zdrojowymi.
Te zdjęcia powstawały w trakcie różnych wypraw do Bystrzycy w ciągu trzech lat.
Bystrzyca ma jeszcze jeden duży atut, leży troszkę na uboczu więc można znaleźć tanie noclegi a z tego co wiem to i wyżywienie (ponoć bardzo dobre!) można wykupić na miejscu.

Ufff, mam nadzieję, że nie zanudziłam ... Pozdrawiam serdecznie Obserwatorów, systematycznych podczytywaczy i wszystkich nowych gości.

sobota, 21 kwietnia 2012

Zajączki tu i tam :))

Ewa Szelburg-Zarembina  Zajączek

W tej kotlinie pod miedzą
zajączki sobie siedzą.
Siedzą sobie cichutko,
zacisznie im, cieplutko.

Śpi zajączek szczęśliwy,
nie znajdzie go myśliwy,
Śpi zajączek w kotlinie,
myśliwy go ominie!

W naszym domu na Wielkanoc zajączków jest wszędzie pełno. Dzieci nie odpuszczą żadnemu, który wpadnie im w oko :) Oto kilka z nich:
Ten zajączek ma już swoje lata i zgubił marchewkę, która była na końcu szunereczka. Ale ten jest moim ulubionym zającem :)



Zające w pokoju Julki, na szafce nocnej.


Panna zajączkówna lubi kwiaty :)


A ten w całości powstał z odpadów. Zając - ekologiczny :) Gdy pojawią się w ogrodzie pierwsze rośliny to zamieszka wśród nich.


Zajączek chłopak - pilnuje wejścia do pokoju Marcina.

Zajączek dziewczyna strzeże pokoju Julki.

To nasze najnowsze, tegoroczne nabytki - oczywiście przyniesione przez Zajączka :)


I książeczka, którą wszyscy bardzo lubimy :))


Władysław Broniewski  Zajączki
Zajączki, zajączki, zajączki
skakały przez pola i łączki.

Stanęły pod laskiem i patrzą,
jak dzieci się bawią i skaczą.

A dzieci podały im rączki
i z dziećmi skakały zajączki.


Pozdrawiam Was bardzo serdecznie i wiosennie. W nocy zagrzmiało, popadało, jest ciepło - za chwilę wszystkie drzewa się zazielenią, zakwitną wiśnie, których pąki czekały na ten ciepły deszcz.

środa, 18 kwietnia 2012

Krótko o życiu

Nie wiem co to się probiło ale wciąż słyszymy o rozwodzących się znajomych. Pewnie powodów takich decyzji jest tyle ile rozpadających się małżeństw, nie mnie to oceniać.
Codziennie cieszę się więc, że przeżyliśmy kolejny dzień w zgodzie ...
Może nie powinnam tego pisać, bo wiadomo, licho nie śpi i nie wiadomo co będzie jutro, ale właśnie tym bardziej dziękuję za każdy jeden dzień, za każdą wspólną przyjemność małą i dużą i mimo wszystko z ufnością spoglądam w przyszłość bo przecież "znamy się nie od dziś" i pomimo wielu różnic mamy tą samą hierarchię ważności, i przetrwaliśmy już niejedną burzę.

A przyczynkiem do tego posta było to zdjęcie, udostępnione przez któregoś z moich znajomych na facebooku, pochodzące ze strony http://www.demotywatory.pl/ - za którą nie przepadam ale jak widać czasem i tam można znaleźć coś ciekawego ;)

Pozdrawiam, życząc wszystkim przeżycia wspólnie tych 50 lat i aby nie było zbyt wielu napraw ;)


P.S. A zające czekają ale może jutro przyjdzie ich czas :))

czwartek, 12 kwietnia 2012

Wielkanocne migawki

Dziś tylko kilka wielkanonych zdjęć. Chciałam napisać więcej, właśnie rozpoczęłam krótki wypoczynek u rodziców. Szykowaliśmy się z Marcinem od tygodnia, to była jego pierwsza podróż pociągiem i ... do Gdańska dojechał z temperaturą 39 stopni. A takie wielkie plany mieliśmy ... eeeech ...

A wracając do Wielkanocy ... zabrakło mi czasu na wieszanie przygotowanych jaj i znalezienie im odpowiedniego miejsca, wylądowały więc w jednym koszyczku. Gałązki pozostały takie proste, bez dekoracji i ... takie podobały mi się najbardziej. Zdjęć jaj tymczasowo nie posiadam, ale może jeszcze będą na swoim miejscu jak wrócimy.


Wokół kwiatka, pod brzózką zebrała się wesoła ferajna:




Do zielnika wskoczył zając


Nasza Palma i jajko namalowane przez Julkę:



Nad stołem powiesiłam przygotowany już dawno wianek, teraz tylko udekorowany, skromnie i prosto, tak aby sam w sobie stanowił ozdobę.




Pierwszy raz jaja do święconki farbowałam łuskami cebuli i upiekłam chlebek duży i mały:





Wielkanoc w tym roku była słoneczna, chociaż na taką się nie zapowiadała, niestety bardzo wietrzna i zimna. Siedzieliśmy w domu, graliśmy w szachy i układaliśmy klocki popijając ciępłą herbatę. Za to w ubiegłym roku:






Pozdrawiam serdecznie prosto z Gdańska! Dziękuję za odwiedziny i każdy komentarz :))
Następny post będzie o zającach, które wraz z wiosną wprowadziły się do naszego domu.




niedziela, 8 kwietnia 2012

W Wielkanocny poranek

Kochani,
Jezus Zamrtwychwatał! W ten świąteczny poranek życzę Wam wszystkim wielkiej Radości, Miłości, Wiary i Nadziei. Odpoczynku i wytchnienia od codziennych obowiązków, czasu spędzonego z rodziną i przyjaciółmi.
A ze spraw przyziemnych aby w te święta wszędzie choć na trochę wyjrzało słońce!
Cudownych Świąt!


P.S. U mnie w nocy powiało, przymroziło i śniegiem sypnęło, udało się jeszcze wczoraj zerwać z ogrodu kilka tulipanów :))