Nie miałam czasu wcześniej ich zamieścić gdyż dużo wokół się dzieje, odliczamy dni do przeprowadzki, pomału się organizujemy, sprzątamy. Zaczęłam "produkcję" szydełkowych aniołków ale im poświęcę osobny post. A tymczasem poniżej część mojego przyblokowego skrawka ziemi i tego co go otacza.
Kwitnący clematis ... a po drugiej stronie przepiękny, zabytkowy park - widok, którego po przeprowadzce będzie mi brakowało.
Kwitnące maki - kto powiedział, że to wiosenno-letnie kwiaty?
Nagietki w pełnek krasie. Prawdę mówiąc we wrześniu rozsiałam trochę nasion z nadzieją, że zakwitną wiosną ... :))
I bukiet, zupełnie nie jesienny - z kwitnącą lawendą - zrobiony z tego co kwitło jeszcze 10 dni temu w moim ogródku :)))
I jeszcze migawki z parku, który cieszy nasze oko o każdej porze roku :)
A w tle bloki - mieszkam w jednym z nich. Typowo pgr-owskie budownictwo - pozostawiam to bez komentarza.



Alez piękne zdjęcia z kwiatami!!!
OdpowiedzUsuńJesień była cudowna tego roku i ropieściła nas. Nie mam jakiegoś wielkiego ogrodu tylko malutki skrawek ziemi przylegający do bloku, ale staram się aby było w nim miło i kwitnąco :)) Dziękuję za miłe słowa :)
OdpowiedzUsuńAniu, powodzenia w przeprowadzce! A bukiet z kwiatami śliczny! Aż trudno uwierzyć że listopad!
OdpowiedzUsuńpozdrowienia ślę i dziękuję serdecznie za odwiedziny!