Z planów jak zawsze nic nie wyszło. Ach, co ja sobie naobiecywałam, kartki, dzierganki, szycie, filcowe serduszka ... i wyszło jak zawsze. Do przyszłej środy jestem uziemiona zawodowo, potem zacznie się nadrabianie zaległości w sprzątaniu, dekorowaniu, gotowaniu i pieczeniu. I mam głęboką nadzieję, że zdążę ze wszystkim.
Klimat świąteczny w w naszym domu pomalutku się zakrada, tu i ówdzie pojawiają się dekoracje, ale już tradycyjnie kulminacja nastąpi w ostatnie dni prze Wigilią. Trwam na straży tradycji - dekoruję dom tuż przed Bożym Narodzeniem i cieszę się tymi chwilami tak długo jak się da, najlepiej do 2 lutego :)
"Wieniec" adwentowy podobny do ubiegłorocznego. Kolor świec inny i pojawiły się szydełkowe gwiazdki (których dzierganie pochłonęło mnie doszczętnie) w kolorze ecru. Zamocowane tak, aby można było dowolnie zmieniać ich położenie i uniknąć podpalenia ;) Pozostałe elementy praktycznie bez zmian: znana skrzyneczka, gałązki iglaków oberwane w przyblokowym zakątku. Prosto, tak, jak lubię najbardziej.
Kupiłam w Pepco lampki-gwiazdki. Co mi się w nich podoba, to to, że są na baterie i są niezbyt długie. Generalnie jest wiele możliwości ich wykorzystania (przede wszystkim nie zwisają, żadne kabelki!). Mają też wadę - dają dość zimne, ostre światło. U mnie, na zdjęciach, póki co na kominku (drugi komplet w sypialni).
Pomysły na ich "ocieplenie", np. bibułą mam, niestety problemem jak zawsze jest brak czasu.
W świątecznym ubraniu osłonki, służące jako świeczniki na większe tealighty:
A oprócz tego dziergam, nawet u fryzjera :D Ale temu będzie poświęcony osobny post.
To ostatnia chwila, aby zapisać się na candy na zapiecku. Już w poniedziałek losowanie :)) Możesz mieć podwójną szansę na szydełkowe gwiazdki - zapraszam! :))
Pozdrawiam Was (choć w biegu!) to jednak serdecznie!







Aniu przepiękny stroik adwentowy :)
OdpowiedzUsuńNormalnie chyba zmałpuję, ale dysponuję tylko szklanym szerokim naczyniem na świeczki i chyba nie będzie efektu.
U mnie robota ostatnio szła dość dobrze, chociaż de facto w domu nie ma żadnej dekoracji jeszcze to mam nadzieję, że wraz z moim urlopem przybędą :D
Lampki w Pepco powiadasz ?? Może wstąpię. Ładnie by im było na Guciowym parapecie :)
Z czasem widać u Nas podobnie
OdpowiedzUsuńGwiazdki na świeczkach wyglądają cudnie. Lubie płomień świecy
Nie ma to, jak miły donos, zwłaszcza taki żywotny:-)). Świetne dekoracje, przytulne i pomysłowe. Ja wybieram się po lampki tamże. U mnie dekoracje często rezydują do wiosennych świąt. Stąd hasło ułożonej przez moje dziecko, zadanej w szkole krzyżówki. Rozbiera się ją przed Wielkanocą: choinka.
OdpowiedzUsuńChodzi o to by nie zwariować...pieknie i subtelnie u Ciebie...szalenie mi się podoba 'wieniec' adwentowy,pomysł na wykorzystanie szydełka do dekoracji super;)
OdpowiedzUsuńUdanych przygotowań Kochana;*
Pozdrawiam cieplutko
A ja oprócz ostatniego piątku wolnego będę tyrać aż do świąt, nawet w Wigilię. Też jestem w lesie, ale co tam, zawsze tak jest i zawsze się jakoś udaje zdążyć. Buziaki
OdpowiedzUsuńJuż się martwiłam, czy aby wir prac przedświątecznych nie porwał Cię na amen... a tu takie "przyziemne" wytłumaczenie - praca zawodowa!!! Anuś zaglądam codziennie i cieszę się, że jesteś... u mnie masakra, a tu takie cudowności... muszę się napatrzeć na zapas, bo uwielbiam Twoje dzierganki***
OdpowiedzUsuńAniu sprawdź maila :D
OdpowiedzUsuńZ najlepszymi życzeniami, Ania
OdpowiedzUsuń***
http://www.youtube.com/watch?v=tOrEAng6Rvg
***
Oj grudniowy czas jest pełen... braku czasu, u mnie też długa przerwa w pisaniu nastąpiła.
OdpowiedzUsuńŚwieczki tak przystrojone od razu nabierają świątecznego charakteru, muszę ściągnąć pomysł :-)
Jakimś cudem przeoczyłam w pepco te gwiazdki, a wyglądają bardzo fajnie... może jeszcze coś się znajdzie w poświątecznych wyprzedażach i użyję ich w przyszłym roku :)
Pozdrawiam serdecznie!