A wracając do Wielkanocy ... zabrakło mi czasu na wieszanie przygotowanych jaj i znalezienie im odpowiedniego miejsca, wylądowały więc w jednym koszyczku. Gałązki pozostały takie proste, bez dekoracji i ... takie podobały mi się najbardziej. Zdjęć jaj tymczasowo nie posiadam, ale może jeszcze będą na swoim miejscu jak wrócimy.
Wokół kwiatka, pod brzózką zebrała się wesoła ferajna:
Do zielnika wskoczył zając
Nasza Palma i jajko namalowane przez Julkę:
Nad stołem powiesiłam przygotowany już dawno wianek, teraz tylko udekorowany, skromnie i prosto, tak aby sam w sobie stanowił ozdobę.
Pierwszy raz jaja do święconki farbowałam łuskami cebuli i upiekłam chlebek duży i mały:
Wielkanoc w tym roku była słoneczna, chociaż na taką się nie zapowiadała, niestety bardzo wietrzna i zimna. Siedzieliśmy w domu, graliśmy w szachy i układaliśmy klocki popijając ciępłą herbatę. Za to w ubiegłym roku:
Pozdrawiam serdecznie prosto z Gdańska! Dziękuję za odwiedziny i każdy komentarz :))
Następny post będzie o zającach, które wraz z wiosną wprowadziły się do naszego domu.












Śliczne dekoracje...czas, szczególnie ten wolny bardzo szybko mija więc cieszmy oko póki mozna;))) Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńBardzo ładne wielkanocne dekoracje.
OdpowiedzUsuńJa też lubię takie zwyczajne gałązki, młode listki kojarzą mi się z tym najpiękniejszym momentem, kiedy wiosna dopiero się rozpędza.
A ta gorączka to taka "podróżna", z emocji czy zapowiedź większej choroby? Zdrówka Wam życzę. Miłego pobytu w Gdańsku.
Pozdrawiam :-)
Ostatnie zdjecie jak ze starego albumu :-)
OdpowiedzUsuńCudne dekoracje!
Wianek podoba mi się najbardziej :)
Dziękuję Wam za miłe słowa! :)) Odpoczywamy niestety w domu chociaż słońce za oknem. Przyczyna gorączki niestety jeszcze nieznana, okaże się jutro jak odbierzemy wyniki :(
OdpowiedzUsuńAle nie ma jak u Mamy :))
Sesja zdjęciowa z ubiegłorocznej Wielkanocy była wyjątkowa, pogoda dopisała i było cudnie!
Dwa ostatnie zdjęcia jak za dawnych lat. Świetne!!
OdpowiedzUsuńDekoracje bardzo ładne. A wianek obłędny. Na 100 % taki zawiśnie u mnie w przyszłym roku. Delikatny i śliczny!
Buziaki
Ada
Ado, chlebki upiekłam według przepisów znalezionych u Ciebie :))
UsuńWianek uplotłam z gałązek brzozowych, dość łatwo dają się formować, a dla takiego laika w pleceniu jak ja to ważne :)
Bardzo ładne dekoracje, a pomysł z przerobieniem zdjęć znakomity. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuń