Mamo namalowałam Ci obrazek, zupełnie sama.
Na tym obrazku jesteśmy razem:
Ja Twoja córka i Ty moja Mama.
A Twój synek, mój brat, podaje Ci kwiat.
Jesteś pięknie ubrana, uśmiechnięta i ładna.
Tylko mi tu nie wyszło, że Ty Mamo,
jesteś bardzo, ale to bardzo kochana.
Gdy już będę duża, kupię Ci dom, taki jak ten, na obrazku.
Będziesz tu wracać po pracy, by odpoczywać na ganku.
I jak tu się nie wzruszyć?
Słowem wytłumaczenia Julka mi wyjaśniła, czemu rysunek taki pognieciony - bo rysowała go pod kołdrą, żebym nie widziała! I nie mogła się przyłożyć, tak jakby chciała :))) Dla mnie i tak jest piękny :)
Akademia była cudowna, dzieci przejęte a Mamy szczęśliwe i bardzo dumne.
Julka zadowolona, zaprezentowała swoją nową odświętną fryzurę, wykonaną maminymi rękami:
Wciąż się coś dzieje a chciałam Wam pochwalić się moimi kuchennymi i nie tylko kuchennymi zakupami. Jakiś czas temu odkryłam sklep z końcówkami różnych kolekcji - generalnie właściciele kupują to, co uda im się kupić w zachodnich outletach, po dużo niższych cenach niż u nas.
Mi wpadły w oko poduchy w uroczy kwiatowy wzór, które podobają mi się w salonie:
i na tarasie:
Te zdjęcia robiłam kilka dni temu, o czym świadczy bez w wazonie (dziś już tylko wspomnienie), ale nie miałam okazji się pochwalić ;)
Do kompletu kupiłam jeszcze rękawice i łapki do gorących garnków oraz uroczy fartuszek:
Udało mi się też kupić nie stanowiącą kompletu ściereczkę do naczyń, która u mnie pełni rolę małej serwetki na tarasowy stolik:
Dziękuję Wam, że mnie odwiedzacie zostawiając przy okazji miłe słowo :))
Kolejny post będzie robótkowo-szydełkowy :)













Aniu gratuluję córci;))) duma zapewne Cię rozpiera...takie chwile zawsze są wzruszające!!! zestawik kwiatowy piekny sobie sprezentowałaś;)) lubię takie żywe dodatki;)) miłego dzionka i dziękuję Ci za wsparcie i ciepłe słowa!!! buziaki;***
OdpowiedzUsuńDobrze, ze nie na sedesie - też byś mogła się zaniepokoić ;) Choć na pewno byłoby jej wygodniej :D
OdpowiedzUsuńA dom, to chyba od razu blok Ci wybuduje - żeby Ci miejsca nie zabrakło! Co za świetna córa :)
Na sedesie to ja zawsze "karę odrabiałam" pisząc 150 razy np. "nie będę rozmawiała na lekcji" albo co gorsze "nie będę strzelała w kolegów z gumy" :D Rodzice na szczęście mnie nie przylapali, dopiero na wywiadówce wychodziło szydło z worka :D
UsuńJaka piękna fryzurka!!!Prawdziwe dzieło sztuki!!!!
OdpowiedzUsuńpodusie sliczne!!!
Witam,piękny warkocz córce zaplotłaś!Też lata temu miałam podobny!:))Taras masz śliczny,tylko usiąść i odpoczywać!Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńPiękne te różane motywy :)
OdpowiedzUsuńGratuluję córci i zazdroszczę takich pięknych wzruszeń.
OdpowiedzUsuńA i piękne różane wzory wypełniają Twój dom.
Pozdrawiam :-)
Dziękuję za odwiedziny i miłe słowa! :)) Lubię czesać warkocze - może pomyliłam zawody, synka też muszę strzyc własnoręcznie.
OdpowiedzUsuńW tym zestawie, fajna jest też cena bo za całość z poduchami (z wypełnieniem) zapłaciłam około 60 zł :)) Tak myślę, że jakbym chciała uszyć to materiał byłby droższy.
Hello, ania.mania.
OdpowiedzUsuńSharing a moment of peace.
It is a joy for all.
Thank you for the warmth of your heart.
The prayer for all peace.
Have a good weekend. From Japan, ruma ❃
A zobaczysz, jak będą Cię te rysunki wzruszać, kiedy dzieci będą dorosłe. Mój syn na jakąś okazję wyszperał swoje rysunki z przedszkola i nam wręczył.....A warkoczy nie czesałam, bo synek...ale może kiedyś wnuczętom zaplotę?
OdpowiedzUsuńLaurka i fryzura córki pierwsza klasa a dodatki bardzo subtelne i romantyczne:-)
OdpowiedzUsuń