Przyznam się, że rybę grillowałam dwa razy w życiu, oba w tym sezonie. Była pyszna! W ten piątek będzie znowu. Znalazłam w końcu sklep, w którym można kupić świeżą rybkę :)
Moje pstrągi pozbawiłam głowy (tak wolę), delikatnie posoliłam i natarłam od zewnątrz oraz od środka przygotowanym wcześniej masłem ziołowym (na ok. 100 g masła 2 ząbki czosnku, pół łyżeczki ziół prowansalskich, szczypta rozmarynu, tymianku, pieprz świeżo mielony).
Rybkę owinęłam szczelnie w folię (aby masło nie wypłynęło) i mąż grillował z obu stron łącznie 25-30 minut. Dobrze aby żar nie był już taki duży, ryba musi pomału dochodzić.
Zdjęcia robiłam w biegu, niestety nie mam zbyt wielu okazji możliwości robienia ładnych ilustracji przygotowywanych potraw, znikają z talerzy w biegu, a chętni stoją nade mną i tupią czekając niecierpliwie kiedy będzie można próbować.
Rozpuszczone masło, które wypływa po rozwinięciu z folii - niebo w gębie! :)
Wczoraj mieliśmy iście letnio-burzową pogodę, którą bardzo lubię :))
A jeśli lubicie ryby i przyjdzie Wam odpoczywać w okolicach Czorsztyna to gorąco polecam pstrąga w Willi Jordanówce w Kluszkowcach. Coś wspaniałego, chyba nie jadłam nigdzie bardziej delikatnego a zarazem rozpływającego się w ustach. Bajka! :))




oj pysznosci...robiłam w ubiegłym tygodniu w piekarniku:-) muszę koniecznie spróbować na grillu z maselkiem czołowym:-)
OdpowiedzUsuńpozdrawiam cieplutko
Też pewnie zrobię na urlopie jakąś rybkę, a dzisiaj był łosoś z patelni i też bardzo dobry. Zdecydowanie jem za mało ryb, ale nie lubię ich zapachu do czasu aż nie są gotowe do zjedzenia. Ładna tęcza:)
OdpowiedzUsuńAle mi narobiłaś smaku, kiedyś pstrąga jadłem często, a teraz nie pamiętam kiedy.
OdpowiedzUsuńMmmm, zjadłabym takie grillowanego pstrąga.
OdpowiedzUsuńPiękna tęcza! aż się buzia do niej śmieje :-)
Pozdrawiam!
Pstrąg i łosoś to jedyne ryby jakie jadam i bardzo lubię takiego właśnie grillowanego ;-)
OdpowiedzUsuń
OdpowiedzUsuńHello, ania.mania.
Your exquisite work leads my impression.
The passion for the art. It is universal.
Thank you visit to my garden.
The prayer for all peace.
Have a good weekend. From Japan, friday night ruma❃
Kluszkowce kojarzą mi się z białym szaleństwem na snowboardzie, ale od dziś będę o nich myśleć również w kontekście pstrągów ;)
OdpowiedzUsuńOj Aniu wierzę Ci, że musi być pyszny! Ja uwielbiam ryby, te z grilla chyba najbardziej.
OdpowiedzUsuńCudna tęcza!
uściski,
Witaj :)
OdpowiedzUsuńRyby z grilla są smaczne , jak dobrze zrobione, może skorzystam , kiedyś i zjem takie pstrąga z Jordanówki :), często bywam w Nidzicy a Kluszkowce , to blisko :)
Pozdrawiam Ilona