Obserwatorzy

poniedziałek, 9 września 2013

Mam go!

Najnowszy kryminał Marka Krajewskiego "W otchłani mroku".
Co prawda oficjalna premiera dopiero w środę, ale na stronie wydawnictwa Znak był dostępny już w ubiegłym tygodniu, w atrakcyjnej cenie i z darmową przesyłką do paczkomatów InPost. Pierwszy raz skorzystałam z tej formy dostawy i ... chyba będę korzystała tak często jak się da :)) W czwartek po południu kupiłam książkę, w piątek wieczorem dostałam informację smsem, że paczka została wysłana i mogę się spodziewać w ciągu 1-2 dni roboczych, w sobotni wieczór miałam ją już w domu!
Tak ekspresowa dostawa przerosła moje najśmielsze oczekiwania.

Marka Krajewskiego przedstawiać chyba nie muszę. Ma tylu zwolenników co i przeciwników. Jego powieści są mroczne (takie jak realia życia, nie tylko w czasach, w których przyszło żyć Eberhardowi Mockowi i Edwardowi Popielskiemu), wiele w nich brutalnych scen, prawie nigdy nie kończą się happy endem. Ale czyta się je jednym tchem. Marek Krajewski od pierwszych stron przenosi nas do innego świata, czujemy zapach zarówno spożywanych posiłków jak i brudnych klatek schodowych i podwórek, słyszymy przejeżdżające dorożki, tramwaje i odgłosy pijackiej kłótni za ścianą. Powieści są niezwykle dopracowane w najdrobniejszym szczególe, napisane pięknym językiem i z całą pewnością wyróżniają się na tle dostępnych na rynku kryminałów.
Od ponad 10 lat trwania mojej przygody, która rozpoczęła się wraz ze "Śmiercią w Breslau" wciąż niecierpliwie czekam na kolejne powieści Marka Krajewskiego i wciąż jestem przez niego zaskakiwana rozwojem wypadków, wartką akcją i zakończeniem, którego nie jestem w stanie przewidzieć.




12 komentarzy:

  1. Bardzo lubię kryminały i powiem Ci, że tak zachęcająco przekonujesz do tego autora, że pewnie sobie wypożyczę jego książkę w bibliotece. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie znam, choć lubię kryminały. Chyba pora nadrobić zaległości :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  4. Krajewski to już klasyka, ale wiem, że można go nie lubić, właśnie za tą mroczność. Kolejność ukazywania się powieści nie jest odzwierciedleniem chronologii wydarzeń związanych z życiem Eberharda Mocka, który pełni różne funkcje, ale przede wszystkim tropi najokrutniejszych zbrodniarzy. Seria zaczyna się w latach 30. w niemieckim Wrocławiu, w kolejnych powieściach wracamy do przeszłości detektywa, aby w "Głowie Minotaura" poznać Edwarda Popielskiego - bratnią duszę Mocka, z polskiego Lwowa. Wspólne śledztwo owocuje przyjaźnią. Obaj panowie mają swoje słabości, obaj są miłośnikami nauk klasycznych i pięknych kobiet. Obaj są mocno doświadczeni przez życie, a lęki i troski oraz dawne błędy ujawniają się w najmniej odpowiednich chwilach. A powojenny czas transformacji bardziej niż boleśnie wyryje na nich swoje piętno.
    Jeśli macie ochotę poznać Mocka to sięgnijcie po książki w kolejności, w jakiej się ukazywały. Albo Wam się spodoba i przepadniecie na jesienno-zimowe wieczory, albo jednak okaże się, że mrok jest zbyt duży, co może się zdarzyć. Myślę, że jedno jest pewne - obojętne nie pozostaniecie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wczoraj wypożyczyłam sobie "Głowę Minotaura", jeszcze nie zaczęłam czytać, ponieważ mam jeszcze jedną książkę na wykończeniu. Mam nadzieję, że mi się spodoba, ponieważ uwielbiam mroczne kryminały, a opis z tyłu książki zachęcił mnie do wypożyczenia. :)

      Usuń
  5. Ooo, to za pare dni popytam w ksiegarni, jesli bedzie, biore-bez wahania.Uwielbima styl pisarski tego pana;)
    Pozdrawiam z Alzacji,
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam Krajewskiego i też przymierzam się do tej książki.
    Miłej lektury i daj znać jak Ci się podobało.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Miłej lektury:) Też lubię czasem przeczytać dobry kryminał, Pozdrawiam cieplutko. Ania

    OdpowiedzUsuń
  8. Miłej lektury:) Też lubię czasem przeczytać dobry kryminał, Pozdrawiam cieplutko. Ania

    OdpowiedzUsuń
  9. Zachęciłaś mnie:) Z pewnością sięgnę po nią. Już niebawem, w jakiś szary jesienny wieczór.
    :*

    OdpowiedzUsuń
  10. Jeszcze nie czytałam Krajewskiego... ostatnio zwolniłam tempo z książkami, ale to głównie przez czytanie materiałów do egzaminów.
    Życzę miłej lektury i nie mogę się doczekać, aż po egzaminach dobiorę się do jakiejś ciekawej książki :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. a wiesz, że Go nie znam :-) ale zachęciłaś mnie do poznania :-)

    OdpowiedzUsuń