(tabliczka od Qrki nareszcie doczekała się godnego i właściwego miejsca)
Posłuchacie Sławy Przybylskiej?
W ramach mojego szydełkowego rozpędzenia (o którym był poprzedni post) powstał też m.in. serduszkowy breloczek, dla zaprzyjaźnionej ogrodniczki :) Przygotowałam też kilka innych drobiazgów, ale o tym będzie osobny post.
To mój pierwszy breloczek. Mam jeszcze problem z mocowaniem zawieszek, nie mam za bardzo koncepcji w jaki sposób to zrobić aby sobie swobodnie "dyndały". Może macie jakieś pomysły?
:*
P.S. Wianek zgłaszam na wyzwanie w Szufladzie :))




Wianek piękny. Pozwolisz, że skradnę pomysł, muszę jedynie wybrać się na spacer po jarzębinę :-)
OdpowiedzUsuńPs Zdolna dziewczyna z Ciebie :-)
Wianek piękny. Pozwolisz, że skradnę pomysł, muszę jedynie wybrać się na spacer po jarzębinę :-)
OdpowiedzUsuńPs Zdolna dziewczyna z Ciebie :-)
Jarzębina mówi, że jesień tuż, tuż... Znów się zrobi kolorowo i pięknie. :)
OdpowiedzUsuńJakie cudo Aniu. Nie mogę ciągle wyjść z podziwu dla Twojego talentu i pomysłowości :)
OdpowiedzUsuńsuper pomysl z wiankiem. U mnie galazki wisza na balkonie, czesc w jesiennym koszyku w kuchni. Wianek ....hmmm... chyba sie skusze na podkradniecie pomyslu :)
OdpowiedzUsuńDziękuję dziewczyny za miłe słowa :) Wianki to nie jest trudna sprawa.
OdpowiedzUsuńPamiętam, jak jesiennymi i zimowymi wiankami zdobiłam drzwi do mieszkania w bloku, sąsiedzi (sami starsi ludzie) patrzeli podejrzliwym wzrokiem.
Przepiękny wianek z jarzębiny widziałam kiedyś u Madzi z zapachwspomnień.blogspot.com Jeśli jej nie znacie to zajrzyjcie koniecznie!
Aniu! Serduszko jest urocze :)
OdpowiedzUsuńA jarzębinę też podobnie jak Ty uwielbiam. Ja w ogóle kocham jesień za wszystkie jej kolory! :-)
Serduszko jest wspaniałe...może i to swoje od Ciebie wykorzystam w podobny sposób;) wspaniały pomysł;))
OdpowiedzUsuńZawieszka od Qrki prezentuje sie idealnie;)
Pozdrawiam cieplutko
O właśnie miałam dzisiaj po jarzębinę pójść. Śliczny ten Twój wianek. kocham jesień za jej nostalgię i kolory. No i breloczek - och, ach :-)
OdpowiedzUsuńJarzebina tak mi sie miło kojarzy, z dzieciństwem.
OdpowiedzUsuńPiekny jest ten wianuszek
Tak się złożyło że też przytargałam dziś jarzębinę:) Pozdrowienia i zapraszam na candy
OdpowiedzUsuńCzerwieni mi się pod oknami, w biegu nie doceniam... Nie umiem już cieszyć się koralami z niej, czy przerobić na wianki, tak jak Ty - a tak ładnie to wygląda... :)
OdpowiedzUsuńJesiennie już pozdrawiam.
Aniu, ten wianek mnie urzekł!
OdpowiedzUsuńPiękny wianuszek, a zawieszka cudna i te serduszko i akcesoria ogrodowe łał - zazdroszczę obdarowanej :)))
OdpowiedzUsuńpozdrawiam