To mój urodzinowy prezent, od siebie dla siebie :) I od męża, który będzie musiał sam (!) wyszykować się do pracy i jeszcze Marcina odwieźć do przedszkola, odebrać i spędzić z dzieciakami część popołudnia. Takie wypady to tylko zawodowo mi się zdarzały, a teraz egoistycznie robię w końcu coś dla siebie samej :)))
I będę sobie nuciła ulubione piosenki Starego Dobrego Małżeństwa, urodzinowe i nie tylko:
http://www.youtube.com/watch?v=BZUx1H4xJfc
(nie wiem czemu, ale niektórych piosenek nie mogę dodać bezpośrednio na bloga)
i w podziękowaniu, za te ileś tam lat ... i za wszystkich i wszystko co spotkałam do tej pory na swojej drodze :))
A może nawet jakiś grzyb się trafi???
Pięknego dnia życzę Wam ... i egoistycznie, sobie też :D
Piękny prezent sobie sprawiasz. Życzę Ci dużo szczęścia ze szczyptą soli, żeby Twoje życie miało różny smak. Pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńEch, szkoda, że dziś zakłóciłam ten relaks telefonem... Buziaki urodzinowe Anula :*
OdpowiedzUsuńPiękny pomysł :-) Wszystkiego dobrego
OdpowiedzUsuńAniu, wszystkiego najlepszego
OdpowiedzUsuńOdpoczywaj ile się da! życzę Ci z okazji urodzinek żebyś jak najczęściej mogła popadać w taki błogostan. A SDM kocham :) może Anie tak mają?
OdpowiedzUsuńAniu, wszystkiego najlepszego z okazji Urodzin!!! Przeczytałam dopiero dzisiaj, ale mam nadzieję, że spóźnione życzenia nie tracą nic na mocy ;)
OdpowiedzUsuńMam nadzieję, że czas dla siebie wykorzystałaś na maksa.
Serdecznie pozdrawiam i jeszcze raz życzę wszystkiego najlepszego :)
i mąż się nie oburza? :))
OdpowiedzUsuńmuszę i ja w przyszłym roku pomyśleć o takich urodzinach
Wnioskując z fotek na FB, "zupełnie nieźle było Ci" :)
OdpowiedzUsuńChwila samotności, oddechu, nieba... to czasem bywa najpiękniejszy prezent. Niech Ci się niebieści i zieleni :*