Nasz ulubiony ostatnio napój, wariacje są różne ... może być z dodatkiem schłodzonej wody gazowanej, może być z esencją herbaty malinowej lub innej ziołowej, osłodzony rozpuszczonym wcześniej (w wodzie o temperaturze pokojowej) miodzie :)
Gasi pragnienie, jest zdrowy (miód, cytryna, maliny, mięta) i baaaaardzo smaczny :)
Aniu, to też mój faworyt! U nas mięty jest już tyle co chwastów:( Codziennie zrywamy całe garście, rozdajemy rodzinie i znajomym:)
OdpowiedzUsuńdobrego, słonecznego dnia i weekendu,
buziaki!
Zdecydowanie najlepsze na upały ;-)
OdpowiedzUsuńuwielbiam...ja jeszcze robię wersję z truskawkami i pomarańczą...pychota !!!
OdpowiedzUsuńpozdrawiam cieplutko
Mięty mam mnóstwo, miodu też sporo, reszta ingrediencji się też znajdzie :) W weekend na bank wypróbuję.
OdpowiedzUsuńPyszne jest też połączenie soku jabłkowego, wody i mięty :)
OdpowiedzUsuńI ja mam miętkę. U mnie dobrze schodzi w wersji, gorącego kubka z malinami, cytryna i wkładką. Na Mazurach wieczory bywają chłodne, więc taki napój wszyscy uwielbiają pić przy ognisku. Po dwóch trzech kubkach zaczyna być wesoło :)
OdpowiedzUsuń