Obserwatorzy

wtorek, 25 czerwca 2013

Ostatnie szparagi i wyróżnienie

Sezon szparagowy właśnie się skończył. Jak już wiecie, bo pisałam o tym tutaj uwielbiamy szparagi. Gdy przychodzi szparagowy sezon to cieszę się, że mieszkam w Wielkopolsce i szparagi mam prawie z pierwszej ręki, w tym roku z nowozałożonej plantacji.

Miniony czwartek i piątek spędziłam na obieraniu ostatniej dużej partii


Część została schrupana na surowo, od ubiegłego roku tak właśnie zaczęliśmy je jeść. Takim delikatnym i świeżym aż trudno się oprzeć :)


Największą część zamroziłam abyśmy i zimą mogli powspominać ten cudowny czas.

Kiszenie szparagów wciąż jest na etapie eksperymentów. Ubiegłoroczne nam smakowały chociaż przyznam się, że  mi za bardzo przypominały ogórki. W tym roku dołożyłam więcej czosnku, mniej kopru, do tego liść wiśni, liść winogron i tradycyjnie chrzan. Hmmm, zobaczymy za jakiś czas co będzie :))






Przeszukując internet w celu odnalezienia nowych szparagowych inspiracji trafiłam na bloga Juliusza Podolskiego, który opowiada o swoich ulubionych smakach, regionalnych potrawach. kulinarnych podróżach. Nie wiedziałam, że ktoś może jeść więcej szparagów niż my, ale wyszło na to, że idziemy łeb w łeb ...:)) Bloga Juliusza Wam serdecznie polecam, bo można znaleźć tam sporo ciekawych przepisów, rad i bardzo dobrze się go czyta :))

Od Julka (Smacznego Turysty) otrzymałam wyróżnienie, jest mi niezmiernie miło i bardzo dziękuję!



Wyróżnienie, jak to zazwyczaj bywa, to też obowiązek odpowiedzi na przygotowane przez wyróżniającego pytania i przygotowanie własnych, dla blogów, które zasługują na wyróżnienie.

Najpierw moje odpowiedzi:
1. Jeść czy gotować? Wybór trudny, ale chyba jednak jeść :)
2. Ostatnio przeczytałam:  biografię Wisławy Szymborskiej „Pamiątkowe rupiecie” na zmianę z „Batalionem czołgów”. Popołudniu Szymborska, wieczorem do poduszki Skvorecky – w ramach odwyku od kryminałów :)        
3. Wojciech Modest Amaro podziwiam czy jest mi obojętny? Podziwiam, jak wiele innych osób dążących konsekwentnie do obranego celu. A do tego za wrażliwość kubków smakowych i kreatywność :)
4. Slow food czy fast food? Zdecydowanie slow food
5. Nie lubię: przesolonych potraw. Najchętniej zrezygnowałabym z soli. Lubię np. naturalny smak warzyw, może być podkreślony ziołami :)
6. Do restauracji chodzę: zazwyczaj na wakacjach. Chociaż wiem, że wielu tego nie lubi to jednak mi sprawia przyjemność oczekiwanie na posiłek. Oczywiście w granicach zdrowego rozsądku, 30-40 minut jest o.k., natomiast godzina i dłużej już nie bardzo (chyba, że byłoby to uzasadnione wybraną potrawą). Dłuższe oczekiwanie z dziećmi jest wręcz niemożliwe.
7. Agrest czy truskawki? W czerwcu truskawki, w lipcu agrest :)
8. Czego bym nie zjadła? Niestety jest dużo potraw, których bym nie zjadła … np. rodzima czernina (egzotycznych wymieniać nie będę bo nie wiem kiedy bym skończyła)
 9. Kulinarne marzenie – jeść i nie tyć hahaha :)
10. Sushi jem bo lubię, bo jedzą znajomi – nie jem.
11. Karaczan – zjem bo … nie zjem bo … Brrrrr na pewno nie zjem. Nie lubię tak ekstremalnych eksperymentów.

Jak zwykle największym dla mnie problemem jest konieczność wyróżnienia ulubionych blogów. Ha jest ich tyle, że bycie na bieżąco to bardzo czasochłonna ale równie przyjemna sprawa :)) Najchętniej wyróżniłabym wszystkie, ale zgodnie z zasadami można tylko 11, więc (kolejność przypadkowa :) wyróżniam (klik na nika przenosi nas do właściwego bloga)
1. Babę ze wsi - Babo oba Twoje blogi należą z całą pewnością do moich ulubionych! I co bym tu nie napisała o nich to i tak byłoby za mało ;)
2. Graszkę - za każde słowo i każdą fotkę, za Eden i długo by jeszcze wyliczać
3. Małgosię, która lukruje słowem piękne książki dla dzieci
4. Olę - Olu wiesz, że jestem stałą bywalczynią obu blogów ale wyróżnienie jest dla Literackiego Zakątka :))
5. Mnemosyne - za dekupaże i inne przychodzące Ci do głowy rewelacyjne pomysły i oczywiście za sprawozdania z Mazur
6. Danusię - za klimat Ściborówki
7. Dark Raven - bo świetnie się czyta i lubię spędzać czas Między Babami 
8. Martę - za świetnego bloga o czasem trudnej codzienności, za ironię ale i szacunek do ludowych mądrości pragmatyka co się na wieś przeprowadził 
9. Jagodę - za świetne zdjęcia, ciekawe komentarze do nich
10. Martę, którą podziwiam za umiejętność łączenia starego z nowym i jeszcze za fotki!
11. Anie dwie, które prowadzą bloga Ani słowa - bloga odkryłam niedawno ale od pierwszych słów jest ciekawie. Mam nadzieję, że Anie odpowiedzą obie na pytania.

I moje pytania do Was. Wakacje za pasem, okazji do czytania wiele więc pytania wyszły mi książkowo - lekturowo - wspominkowe :)
1. Książka z dzieciństwa, której nie zapomnę ...
2. Pan Samochodzik czy Ania z Zielonego Wzgórza?
3. Ulubiona postać z Kubusia Puchataka?
4. Książka papierowa, audiobook cze e-book?
5. Szkolna lektura, która była drogą przez mękę?
6. Poezja czy proza?
7. Gdybym miała polecić jedną książkę nieznajomej osobie byłaby to ...
8. Kryminały lubię, nie lubię bo ...
9. Ulubiona książka kucharska
10. Gazety/czasopisma kupuję/nie kupuję bo ...
11. Blogowy świat jest dla mnie ...

Będzie mi niezmiernie miło jeśli przyjmiecie wyróżnienie!

Dziękuję za komentarze pod poprzednim postem i garść inspiracji na inne warianty ulubionego letniego napoju. Co prawda dziś za oknem leje ale lato przed nami długie i będzie okazja do spróbowania wszystkiego :))


9 komentarzy:

  1. Dziękuję za wyróżnienie! uwielbiam czytać więc na pytanka na pewno wkrótce u siebie odpowiem ;)
    pozdrowionka

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja ponieważ zazwyczaj nie bawię się w blogowe zabawy - ale podobają mi się Twoje pytania, więcpozwolę sobie odpowiedzieć na nie w komentarzu :-)

    1. Książka z dzieciństwa, której nie zapomnę ...
    "Dzieci z Bullerbyn" i "Trzy róże" - zbiór bajek słowackiego pisarza Pavola Dobsinskiego.

    2. Pan Samochodzik czy Ania z Zielonego Wzgórza?
    Zdecydowanie Ania :-)

    3. Ulubiona postać z Kubusia Puchataka?
    Kłapouszek :)

    4. Książka papierowa, audiobook cze e-book?
    Papierowa, choć ostatnio - z braku laku także e-book.

    5. Szkolna lektura, która była drogą przez mękę?
    Krzyżacy - brrr.

    6. Poezja czy proza?
    Proza

    7. Gdybym miała polecić jedną książkę nieznajomej osobie byłaby to ...
    "Historia miłości"

    8. Kryminały lubię, nie lubię bo ...
    Lubię - za trzymające w napięciu chwile.

    9. Ulubiona książka kucharska
    Brak :)

    10. Gazety/czasopisma kupuję/nie kupuję bo ...
    Obecnie nie kupuję żadnego - brak czasu ;/

    11. Blogowy świat jest dla mnie ... możliwością samorealizacji i fajną odskocznią :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziękuję za wyróżnienie :)) jest mi niezmiernie miło, że są osoby, którym się mój mały blog dobrze czyta.
    Na pyt odpowiem następująco:
    1. Książka z dzieciństwa, której nie zapomnę ...
    "Kajtkowe przygody" mama mi czytała tyle razy, że znałam na pamięć i ją poprawiałam kiedy próbowała coś zmienić albo skracać.

    2. Pan Samochodzik czy Ania z Zielonego Wzgórza?
    Chyba Pan Samochodzik.

    3. Ulubiona postać z Kubusia Puchataka?
    Kłapouchy. Defetysta jak ja :))

    4. Książka papierowa, audiobook cze e-book?
    Papierowa. Za szelest stron i zapach druku.

    5. Szkolna lektura, która była drogą przez mękę?
    Dwie "Krzyżacy" poległam na przypisach i "Porwanie w Tiutiurlistanie"

    6. Poezja czy proza?
    Kiedyś poezja teraz proza.

    7. Gdybym miała polecić jedną książkę nieznajomej osobie byłaby to ...
    "Podróż na liściu bazylii"

    8. Kryminały lubię, nie lubię bo ...
    dobre powieści świetnie budują napięcie.

    9. Ulubiona książka kucharska
    Ostatnio "Pyszne 25"

    10. Gazety/czasopisma kupuję/nie kupuję bo ...
    Kupuję głównie te babskie, dla mam i z przepisami, bo są ciekawe pomysły.

    11. Blogowy świat jest dla mnie ...
    nadal nieodkryty do końca.

    OdpowiedzUsuń
  4. Dziękuję za tak szybki odzew :))
    Czyli Krzyżacy. Widzę, że nie tylko ja miałam podobne odczucia. Chociaż już "W pustyni i w puszczy" wzbudziło moją głęboką niechęć. A Trylogię uwielbiam i po raz pierwszy przeczytałam ją mając lat 12 :)
    Potem były jeszcze "Cierpienia Młodego Wertera" i "Kordian" - zdecydowanie największa męka.

    OdpowiedzUsuń
  5. Po pierwsze: bardzo dziękuję za wyróżnienie. Jest mi bardzo miło, bo ostatnio to u mnie trochę tematów zastępczych się pojawia, a głównie dlatego, że leń na mnie wsiadł i zleźć nie chce i dekupki leżą odłogiem, a o tym miał być głównie bolg:) A ponieważ postanowiłam jakiś czas temu "nic nie musieć" to się rzogrzeszam, jako i Wy mnie rzogrzeszcie z tej tfurczej niemocy:)))
    Po drugie: podziwiam Cię za cierpliwość w obieraniu szparagów. Moja siostra ostanio mnie odwiedziła ( z Wielkopolski) i przywiozła tych szparagów, 40 minut siedziała i je obierała, no ja bym nie zdzierżyła.Tyle czasu a wiadomo, jedzenia 5 minut. Szparagi jednak lubię to taki delikatesik, ale tylko, jak ktoś mi pod nos podetknie.

    A teraz idę do siebie odpowiadać na pytania:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sorki za poprzestawiane literki, ale pisze na kolanach i nie trafiam widać w klawiaturę:))

      Usuń
  6. Aniu. Kiedy przeczytałam za co wyróżniłaś mój blog, zrobiło mi się OGROMNIE miło. Wyróżniłaś mnie w momencie kiedy ja zastanawiam się nad jego pisaniem. Jeśli pozostanę przy pisaniu prawdopodobnie założę bloga o innej nazwie.
    Wiesz jak to jest czasami człowiek wali głową w mur i dziwi się, że go głowa boli a mur ani drgnie. Zrobiłam sobie rachunek sumienia nad czasem. Siedzenie nad pisaniem, później czytanie innych zabiera ogrom czasu. Mam zamiar podnieść swoje kwalifikacje. Uczyć się. Coś ze swoim życiem zrobić, bo świat wirtualny to jednak nie jest prawdziwe życie. Jeśli założę bloga o innej nazwie podam Ci adres. Jeszcze raz dziękuje za wyróżnienie
    ps. to tak na szybko. Wczoraj i dzisiaj po 12 godzin w przychodni - jestem zmęczona psychicznie :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dziękujemy za wyróżnienie. Jesteśmy bardzo mile zaskoczone. Zwłaszcza ja jako żółtodziób w świecie blogerskim :)
    W nocy nadrobię wszystkie lektury i coś napiszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Oo, to bardzo miłe :)

    Musiałam pomyśleć nieco, ale to ta ksiazkowa tematyka mnie skusiła :D

    1. Książka z dzieciństwa, której nie zapomnę ... NA JAGODY - ze względu na ilustracje :) Znów nie pamiętam autora, ale były przepiękne i bardzo działały na wyobraźnię.
    2. Pan Samochodzik czy Ania z Zielonego Wzgórza? PAN SAMOCHODZIK - mam kolekcję, choć niepełną do dziś i wciąż wracam do tych przygód. Co ciekawe - za dzieciaka omijałam część historyczną, dziś właśnie na niej się skupiam i odwiedzam różne miejsca z tą treścią w głowie :)
    3. Ulubiona postać z Kubusia Puchataka? KŁAPOUCHY - rozczula tą swoją ślamazarnością, a do tego, jak ktoś marudzi, to samemu się już nie chce ;)
    4. Książka papierowa, audiobook cze e-book? PAPIEROWA oczywiście, nie ma o czym mówić, e-book nie pachnie, nie ma faktury, nie szeleści i nie można na nim wygodnie zasnąć :D
    5. Szkolna lektura, która była drogą przez mękę? NIE PAMIĘTAM - jeśli byla niestrawna to po prostu nie czytałam :) Co zresztą nigdy nie wyszło na jaw, bo całą resztę czytałam. Generalnie chyba literatura z pierwszej połowy XX wieku, ale Romantyzm, no cóż, częśc tam była też taka rozlazła...
    6. Poezja czy proza? PROZA. Zdecydowanie.
    7. Gdybym miała polecić jedną książkę nieznajomej osobie byłaby to ... Co innego polecę nastolatce, co innego facetowi w słusznym wieku ;) Jednak uniwersalnie... myslę, że książki HERRIOTA z serii Wszystkie zwierzęta.
    8. Kryminały lubię, nie lubię bo ... LUBIĘ te z domieszką humoru, jak choćby naszej Chmielewskiej. Właśnie za humor, bo kto tam kogo zabił to już pikuś ;) Lub serię Kot, który... - głównie za tytuły :)))
    9. Ulubiona książka kucharska BRAK
    10. Gazety/czasopisma kupuję/nie kupuję bo ... ZA CIEŃKIE albo za dużo reklam :D
    11. Blogowy świat jest dla mnie ... Czasami wytchnieniem, czasami odskocznią, czasami ratunkiem... Nie jest to świat wirtualny, byle jaki, bo to tylko od człowieka zależy, co wyciągnie z tego co robi, czy zmarnuje czas poświęcony czemuś.
    Trzeba tylko umieć wyznaczyć sobie granice i nie traktować pisania jak obowiązek. Wiele dobrego mnie spotkało dzięki przygodzie z blogowaniem, sama też może czasem dałam radę komuś przynieść uśmiech, nie tylko pisaniem - takie rzeczy cieszą i są ważne.

    Wczoraj był taki dzień, gdy bardzo realnie odczułam radość, że poznałam parę osób przez internet, osób o różnych specjalnościach i zawodach i znajomościach. Bez nich problemy mogły by się ciągnąć latami i być bardzo kosztownymi. Internet to tylko nośnik - z drugiej strony są LUDZIE.


    Serdeczności!

    OdpowiedzUsuń