Obserwatorzy

poniedziałek, 17 czerwca 2013

Smerf

Smerfik, Smerfuś, Smerfek ... znając dzieci podejrzewam, że to nie ostatnie imię dla tego oto Pana (chyba Pana):


Pojawił się u nas w piątkowe przedpołudnie i skradł serca prawie wszystkich domowników. Nad jednym musi jeszcze trochę popracować, ale wierzę, że mu się uda, w końcu Pan oprócz porządku lubi też koty ...:))


 Poranna zabawa z małym pół-dzikusem :)


"Pani narzekała ostatnio, że jej kwiatki takie małe są a dla mnie to prawdziwy gaj. A ile tu ruszających się listków i gałązek, które zapraszają do zabawy."



"Z pewną taką nieśmiałością do nich podchodzę, w końcu trzeba poprychać trochę, niech sobie nie myślą ... ale jak nie widzą to mogę być kanapowcem. Wygodnie mi tutaj!"


"A to ja, w całej okazałości. Jak tu mnie nie kochać???"

No, to mało ostatnio mam roboty i obowiązków, więc mam następny :)) Biegam w piżamie z kotem po ogródku wystawiając go w trawę, karmiąc strzykawką, a w międzyczasie robiąc zdjęcia.  
Ale powiedzcie same, jak tu go nie kochać?

14 komentarzy:

  1. prześliczny maluch:)))pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Witaj śliczny kociaczku :)
    Rośnij duży i zdrowy.
    Miałeś szczęście że znalazłeś fajny domek, wykorzystaj je w pełni :)
    Pozdrawiam
    Anka

    OdpowiedzUsuń
  3. No chyba nie da się nie kochać :) I to ostatnie nie zdobyte serce na pewno też wkrótce będzie jego!


    OdpowiedzUsuń
  4. Śliczny, nie dziwię się, że Cię omamił:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ależ on jest piękny. Wcale się nie dziwię, że skradł wasze serca

    OdpowiedzUsuń
  6. Omamił nas wszystkich totalnie. Jedynie Pan przejawia resztki zdrowego rozsądku :-) ale kleszcza to on usunął :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Kochana KOTEK jest PIĘKNY!!!!! ja uwielbiam kotki (mam ich sporo;-))) i też nie mogę przejść obojętnie jeśli następny zapuka do mych drzwi;-)
    Całuski

    OdpowiedzUsuń
  8. Właśnie siedzimy sobie na tarasie i piszemy bo kociak to sama rozkosz :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ale Słodziak! W domu mam trzy koty - dwa orienty i jednego europejczyka. Wszystkie trafiły do nas, bo potrzebowały domu. Dzisiaj są naszymi przyjaciółmi i naszego maleństwa berneńskiego psa pasterskiego. Kotki są po to, żdeby je kochać i nie ma co zaprzeczać, by dominować nad swoimi właścicielami.
    Dziękuję za wpisy na moim blogu. I jak pisałem jestem szparagożercą. Zawsze i wszędzie, w każdej postaci i ilości. Chociaż tu nie dogaduję się z żołądkiem, bo czasami mówi mi stop, gdy mam ochotę na więcej szparag.
    Spodobał mi się Twój blog i natychmiast dopisuję go do tych, które odwiedzam. Nie mam ogrodu i jest to moje marzenie, ale mamy olbrzymi balkon w kamienicy, który jest pasją mojej Eli. Mamy tu rośliny, zioła, a nawet pomidory.
    Wszystkiego miłego i specjalne pozdrowienia dla Smerfusia od Westa Mercedesa, Fiodora Dionizego, Czesława Brawurka i Barolla :)
    Ps. Sezon na szparagi trwa jeszcze tylko 9 dni, ale pewnie jakiś przepis jeszcze podrzucę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tym roku znowu objadłam się szparagami i na pewno najbliższy tydzień będzie dobrze wykorzystany w kierunku szparagowym :)) Udało mi się też kupić same łebki, były pyszne! :)

      Usuń
  10. Witam:) Twój blog został przeze mnie nominowany do Liebster Awards. Zapraszam w związku z tym do odpowiedzi na moje pytania, które znajdują się we wpisie: „Liebster Awards” na moim blogu: http://pisze-co-widzialem.blog.pl
    Pozdrawiam!;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jejku jest rozkoszny, do wyściskania;)
    POzdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  12. Słodziak! Sama znalazłam trzy lata temu kociaka - niestety nie mogłam go zatrzymać ze względu na psy :(

    OdpowiedzUsuń